Audi S4 2008, 333 KM, V6 kompresor, 4x4 - marzenie każdego korporucha, wnętrze świetne, ma diody i 18-calowe felgi, łaaaał. Właściciel zapewniał mnie, że takich wrażeń nie zaznam nawet w promie kosmicznym.
Myślałem, że zabije mnie wzrokiem, kiedy powiedziałem mu, że nie jedzie.
BMW M3 E90, 420KM, V8 wolnossak, ośka tył - recenzenci robią z tego ikonę sportów motorowych, piszą kwieciste wywody na temat niespożytych pokładów mocy w tym wysokoobrotowym V8, jednym słowem orgazm za orgazmem poprzedzonym orgazmem podczas seksu z Evą Mendes.
Dla mnie to taki trochę szybszy lanserski dupowóz.
Lubię szybkie auta, zawsze lubiłem.
Ty pewnie też, skoro tu trafiłeś.
Jeździłem około 15-20 egzemplarzami naprawdę szybkich autek, moc od 197 do 600+
Żadnej z osób jeżdżących tymi autami nie znałem dłużej niż godzinę, do momentu kiedy powierzali w moje ręce kluczyki i niemal pełną kontrolę, co robię z ich wartym nieraz 300-400-500 tysięcy złotych. Żadnego nie ukradłem, wszystko działo się za ich pełnym przyzwoleniem.
Pytasz jak udało mi się wsiąść za kółko takich maszynek? Moja słodka tajemnica, którą możliwe, że wyjawię.
Powiem jedno: żadnego z tych aut nie miałem na własność, nie zapłaciłem za żadną jazdę ani złotówki.
Jak to robię?
O tym już niedługo.
PS Lista będzie się stale powiększać, będę zamieszczał świeże relacje aut, którymi będę jeździł.
PS Lista będzie się stale powiększać, będę zamieszczał świeże relacje aut, którymi będę jeździł.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz